Był to późny piątkowy wieczór wraz z moim przyjacielem Pawłem udaliśmy się na przystanek kolejowy PKP by dostać się do Krakowa. Oczekiwała na nas długa wielogodzinna podróż w zwyczajnym przedziale drugiej klasy. Już od samego początku mieliśmy nie mały kłopot ponieważ przyszliśmy na stacje spóźnieni całe szczęście nie jedynie my nie przybiliśmy na czas na przystanek dlatego gdy już byliśmy na miejscu musieliśmy jeszcze pół godzinny oczekiwać na transport. Gdy zajechał nie było znacznie lepiej z trudem udało nam się odszukać przedział gdzie byłoby miejsce na dwie osoby, ale po chwili przeszukiwania coś i dla nas się znalazło. Podroż nie mogłem zaliczyć do najwygodniejszych duży ścisk i trudność z drzemką akompaniowała nam przez większą cześć drogi. Jednak w ciągu końcowych dwóch godzin podróży sprawa ta się poprawiła. Pozostało nas jedynie trzech w wagonie a nowo poznany podróżny był nad wyraz interesującą postacią. Później było już jedynie lepiej gdyż wreszcie dostaliśmy się do celu naszej tułaczki. Na starcie zwiedziliśmy jedną z w największym stopniu odwiedzanych kopalni soli, Wieliczkę. Później zaś zwiedziliśmy miasto w szczególności Wawel i stare miasto. Byłem w Krakowie kilkukrotnie i przywykłem już do jego zabytków lecz mój znajomy był uszczęśliwiony wszystkimi zwiedzanymi miejscami. Zaczynała dochodzi godzina 14 dlatego postanowiliśmy wstąpić do księgarni kupić parę map i przewodników. Kiedy weszliśmy do księgarni zaczęło się porównywanie cen przydała by nam się porównywarka cenowa. Wybraliśmy to co uznaliśmy za optymalne i najtańsze. Żałowałem ze tak istotnym szczegółem nie zajęliśmy się wcześniej jednak obydwoje nie posiadaliśmy na to wyjątkowo czasu a byliśmy pewni ze odszukamy tu co trzeba. W końcu jednak udaliśmy się do głównego celu podróżny mianowicie na czerwony szlak orlich gniazd ponad 160 km niezwykłej drogi, którą mieliśmy chęć przebyć w ciągu nadchodzących dni.
Podobne wypieki:
- Na szlak Był to późny piątkowy wieczór razem z moim przyjacielem Pawłem...
- Niecodzienna historia W ostatni weekend przytrafiła mi się istotnie niecodzienna historia. Wybrałem...
- Spotkanie nad Motławą Był to późny wieczór szedłem w tym czasie wraz z...
- Odwiedzając Gdańsk Była to już późna noc szedłem o tej porze wraz...
- W drogę rowerem Był to upalny czerwcowy dzień wraz z całą klasą zorganizowaliśmy...

Comments are closed. Please check back later.