Choć Hyundai Elantra należy do tej samej klasy co Ford Mondeo czy Opel Vectra, to zdecydowanie bliżej mu do Skody Octavii. W naszym miniteście oceniamy jego funkcjonalność i jakość, by przekonać się, czy to naprawdę samochód segmentu D.
Profil deski rozdzielczej zakręca lekko w stronę kierowcy. Wskaźniki stylistycznie niczym się nie wyróżniają, ale są czytelne. Duża kierownica o zbyt cienkim wieńcu wykonana jest z niskiej jakości tworzywa sztucznego. Problem jakości materiałów wykończeniowych dotyczy zresztą całego wnętrza Elantry.
Fotele Hyundaia pod względem jakości wykonania i wygody – na średnim poziomie. Mają zbyt słabe podparcie boczne i są dość twarde. Faktura tapicerki sprawia wrażenie, że materiał jest poplamiony. Na pochwalę zasługuje natomiast rozwiązanie ich regulacji. Siedzisko podnosi się i opuszcza za pomocą dwóch pokręteł, co daje możliwość ustawiania jego nachylenia. Oparcie zmienia swoje położenie po pociągnięciu dźwigni. Rozłożenie go do maksymalnie poziomej pozycji nie wymaga mozolnego pokręcania gałką, choć tracimy możliwość regulacji bezstopniowej.
Duży otwór bagażnika ułatwia pakowanie. Dzięki temu, że nadkola nie wchodzą głęboko do wnętrza, sporych rozmiarów bagażnik jest także bardzo ustawny. Dużo rzeczy można zmieścić
również na szerokiej półce z tyłu. Kanapa rozkłada się łatwo, a po wysunięciu siedzisk oparcia dadzą się położyć niemal poziomo. W Elantrze miejsca jest sporo. Pasażerowie nie poskarżą się na ścisk.
Podłokietnik z dwupoziomowym schowkiem lepiej sprawdza się jako skrytka niż podparcie prawej ręki kierowcy. Jest on po prostu za krótki. Znacznie praktyczniejszy okazał się tylny podłokietnik z wysuwaną płytką z otworami na napoje. Uchwyt drewi po lewej stronie kierowcy jest dość szeroki i miękki -sprawdza się podczas długiej podróży jako podłokietnik lewej ręki.
Jedno z miejsc na napoje – umieszczone na tunelu centralnym – zaopatrzono w wyjmowaną wkładkę redukcyjną. To pozwała stabilnie umieścić w nim także puszki o małej średnicy.
Na oparciu fotela pasażera zamontowano hak utrzymujący przedmioty ważące do 3 kg. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma on zastosowania, ale w codziennym użytkowaniu okazuje się bardzo praktyczny- dzięki niemu torba z zakupami na zakrętach nie „jeździ” po podłodze.
Natomiast do minusów auta można zaliczyć zaparowane podczas deszczu szyby, mało skuteczny hamulec ręczny i słabe światła mijania. Dużym plusem Hyundaia jest za to niskie spalanie – na trasie samochód potrzebował średnio 6,21/100 km.

Choć Hyundai Elantra należy do tej samej klasy co Ford Mondeo czy Opel Vectra, to zdecydowanie bliżej mu do Skody Octavii. W naszym miniteście oceniamy jego funkcjonalność i jakość, by przekonać się, czy to naprawdę samochód segmentu D.

Profil deski rozdzielczej zakręca lekko w stronę kierowcy. Wskaźniki stylistycznie niczym się nie wyróżniają, ale są czytelne. Duża kierownica o zbyt cienkim wieńcu wykonana jest z niskiej jakości tworzywa sztucznego. Problem jakości materiałów wykończeniowych bramy przesuwne dotyczy zresztą całego wnętrza Elantry.

Fotele Hyundaia pod względem jakości wykonania i wygody – na średnim poziomie. Mają zbyt słabe podparcie boczne i są dość twarde. Faktura tapicerki sprawia wrażenie, że materiał jest poplamiony.Sklep fotograficzny Na pochwalę zasługuje natomiast rozwiązanie ich regulacji. Siedzisko podnosi się i opuszcza za pomocą dwóch pokręteł, co daje możliwość ustawiania jego nachylenia. Oparcie zmienia swoje położenie po pociągnięciu dźwigni. Rozłożenie go do maksymalnie poziomej pozycji nie wymaga mozolnego pokręcania gałką, choć tracimy możliwość regulacji bezstopniowej.

Duży otwór bagażnika ułatwia pakowanie. Dzięki temu, że nadkola nie wchodzą głęboko do wnętrza, sporych rozmiarów bagażnik jest także bardzo ustawny. Dużo rzeczy można zmieścić również na szerokiej półce z tyłu. Kanapa rozkłada się łatwo, a po wysunięciu siedzisk oparcia dadzą się położyć niemal poziomo. W Elantrze miejsca jest sporo. Pasażerowie nie poskarżą się na ścisk.

Podłokietnik z dwupoziomowym schowkiem lepiej sprawdza się jako skrytka niż podparcie prawej ręki kierowcy. Jest on po prostu za krótki. Znacznie praktyczniejszy okazał się tylny podłokietnik z wysuwaną płytką z otworami na napoje. Uchwyt drewi po lewej stronie kierowcy jest dość szeroki i miękki -sprawdza się podczas długiej podróży jako podłokietnik lewej ręki.

Jedno z miejsc na napoje – umieszczone na tunelu centralnym – zaopatrzono w wyjmowaną wkładkę redukcyjną. To pozwała stabilnie umieścić w nim także puszki o małej średnicy.

Na oparciu fotela pasażera zamontowano hak utrzymujący przedmioty ważące do 3 kg. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma on zastosowania, ale w codziennym użytkowaniu okazuje się bardzo praktyczny- dzięki niemu torba z zakupami na zakrętach nie „jeździ” po podłodze.

Natomiast do minusów auta można zaliczyć zaparowane podczas deszczu szyby, mało skuteczny hamulec ręczny i słabe światła mijania. Dużym plusem Hyundaia jest za to niskie spalanie – na trasie samochód potrzebował średnio 6,21/100 km.

Podobne wypieki:

  1. Co zrobisz aby sprzedać samochód? Wczoraj mój znajomy poprosił mnie o pomoc przy sprzedaży...
  2. Autko dla każdego Po niezbyt udanej dotychczasowej generacji nowe S40 może olśnić. Auto...
  3. Wakacje całorocznym marzeniem każdego! Wakacje , to najbardziej oczekiwany czas przez każdą osobę. Bez...
  4. Gdzie kupić samochód? Mam na imię Robert i jestem architektem. Ostatnio zmieniłem pracę...
  5. Jaka firma taksówkowa jest najlepsza? Z pewnością każdemu jest ciężko wybrać najlepszą firmę i z...

Tags: ,