Kilka tygodni wstecz przydarzył mi się nie ciekawy wypadek jechałem w tym czasie do naszej stolicy Warszawy z kilkudniowego postoju w Łodzi kierując się drogą E30. Znaczną część drogi przebyłem szybko i bezproblemowo. Był to już późny wieczór, więc ruch na ulicy był znikomy. Niestety ja w trakcie podróży byłem już mocno zmęczony niemniej jednak do Łowicza dojechałem bez doraźnych kłopotów. Kilka minut za miejscowością niestety zacząłem zasypiać za kierowniczą, więc skręciłem na pobocze i postanowiłem jakiś czas się przespać. Po dwóch godzinach snu doszedłem do wniosku ze jestem na siłach by ruszać w dalszą drogę. Po połowie dystansu niestety zdarzył mi się wypadek, prawidłowo nie tyle nawet wypadek, co stłuczka. Na pewnym z skrzyżowań kierowca drugiego pojazdu wymógł na mnie pierwszeństwo, przez co nie zdążyłem w pełni zatrzymać samochodu i szturchnąłem go. Urazów nikt z nas nie doznał również pojazdy były w małym stopniu zniszczone. Niewielkie wgniecenia i uszkodzone lusterka samochodowe to jedyne, co było widać po tym incydencie. Niemniej jednak nie obyło się bez przybycia policji i napisania protokołu. W końcu jednak mogliśmy dalej udać się w swoim kierunku. Po około czwartej w nocy byłem w końcu w domu i byłem w stanie jeszcze trochę pospać nim będę zmuszony wybrać się do pracy.
Podobne wypieki:
- Drobny wypadek Kilka dni wstecz przydarzył mi się nie ciekawy incydent jechałem...
- Wypadek na drodze Kilka miesięcy temu spotkał mnie nie lada kłopot. Wydarzyło się...
- Widoczni na drodze Wiele akcji policyjnych oraz medialnych skierowane jest w pieszych, którzy...
- Odszkodowanie za wypadek Wypadki samochodowe są główną przyczyną uszkodzeń ciała i śmierci kierowców...
- Problem w drodze Wszystko zdarzyło się, kiedy mieszkałem jeszcze w Stanach Zjednoczonych. Miałem...

Comments are closed. Please check back later.